Zaznacz stronę

O tym, jak postrzegamy świat w związku z kolorami istnieje w naszym języku bardzo wiele powiedzeń, by wymienić jedynie tych kilka najpopularniejszych jak „widzieć świat przez różowe okulary” czy „czy patrzeć na świat w czarnych barwach”. Jednak jak wykazał niedawno eksperyment kilku amerykańskich naukowców w powiedzeniach tych kryje się więcej prawdy niż moglibyśmy przypuszczać.

Okazuje się bowiem, że sposób w jaki postrzegamy świat, a konkretnie jego kolory jest bardzo zmienny i zależy od ilości naszego snu. Wedle badaczy ludzie przed snem postrzegają świat jako bardziej zielonkawy – szczególnie widoczne jest to na elementach, które są koloru szarego, ale nie tylko. Wyspani ludzie postrzegają świat w bardziej obiektywnych – o ile można tak powiedzieć – kolorach i wraz z upływającym dniem ich percepcja kolorów zmienia się. Następuje stopniowa rozregulowanie w wyniku którego coraz więcej elementów poczyna być bardziej zielonkawymi. Proces ten – przez ponowną regulację wzroku – zostaje automatycznie cofnięty przez nasz organizm w trakcie snu. Człowiek całkowicie wyspany postrzega świat w kolorach, które naukowcy określili jako „barwy punktu zero” i stopniowo oddala się od tego punktu wraz z kolejnymi godzinami aktywności swojego wzroku. Eksperyment przeprowadzona na grupie blisko 200 wolontariuszy, których głównym zadaniem było oglądanie dużej matowej powierzchni oświetlonej kolorowymi światłami oraz odpowiednio wysypianie się lub też nie. Co prawda trudno na razie wskazać jakieś praktyczne zastosowania odkrytej wiedzy, jednak z pewnością jest to informacja warta odnotowania.