Zaznacz stronę

Otwarte zakończenie utworu pozostawia zawsze u czytelnika pewien niedosyt oraz możliwość stawiania szeregu pytań o dalsze losy bohatera i ich różnorakich interpretacji. Czasem jest zaskoczeniem wobec treści całego utworu, ale może też pozostawać w zgodzie z jego myślą przewodnią. Podobnie jest w dramacie “Kordian” Juliusza Słowackiego. Utwór kończy się w momencie, gdy tytułowy bohater oczekuje przed plutonem egzekucyjnym na wykonanie wyroku kary śmierci.

Czytelnik dowiaduje się, że nadjeżdża żołnierz z jego ułaskawieniem, ale utwór kończy się w momencie, gdy oficer podnosi rękę na znak do wystrzału. Nie wiadomo więc czy Kordian przeżył, czy też niestety, ale żołnierz spóźnił się z decyzją o jego oszczędzeniu. Już samo streszczenie Kordian przywołuje na myśl podobieństwo końcowej sceny dramatu z nieudaną próbą samobójczą Kordiana w pierwszym akcie dramatu i jego zaskakującym pojawieniem się w dalszej części utworu. Pełny tytuł dzieła brzmi “Kordian. Część pierwsza trylogii. Spisek koronacyjny” i wskazuje, że dramat miał stanowić pierwszą część trylogii. Część druga nigdy nie powstała, natomiast trzecia została zniszczona przez samego autora, który najprawdopodobniej uznał, że to czytelnik musi udzielić sobie sam odpowiedzi na pytanie czy główny bohater, zagubiony i osamotniony w swych działaniach, został pozostawiony przy życiu, by dalej szukać swego sensu istnienia. Zakończenie możemy dopowiedzieć sobie sami, ale z treścią utworu warto zapoznać się nie poprzez Kordian streszczenie będące jego znacznym uproszczeniem, a dramatem Słowackiego.